Problem tkwił w samym sterowniku wejść ponieważ potrzebuje on trzy zasilania (Analogowe+12, Cyfrowe+12, Cyfrowe-5) rzecz jasna zasilania cyfrowe pochodzą od stabilizatorów a analogi prosto z kondensatora zaraz za mostkiem Gretza i tu był błąd, pamiętałem że trafo jest 2x12V na etykiecie ale nie pamiętam ile na mierniku z resztą do tej pory nie wiem ale na kondensatorze było 17,5V no i niestety to okazało się być zbyt wysokim napięciem dla części analogowej ale obeszło się bez-dymowo ;) doszedł jeszcze jeden stabilizator który załatwił sprawę teraz tylko trochę mechanicznego składania kawałek blachy i będzie gotów wiadomo wyglądem nie grzeszy ale ma działać!
Iw tym układzie zrezygnowałem ze stopnia wzmocnienia do efektu surround ze względu na na brak miejsca na kolejny transformator i moduł wzmacniacza. Może przy następnym kawałku blachy jak mi wpadnie w ręce zrobię z niej obudowę podobnych rozmiarów i wstawię wzm. dla efektu surround. Czas pokarze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz